• Wpisów:2
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:41
  • Licznik odwiedzin:966 / 1922 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- Cześć - odezwałam sie podchodząc do stolika przy którym siedziały.
- Heej ! - odezwała sie radośnie Ami.
Ami była ode mnie rok starsza i chodziła do innej szkoły dlatego zawsze we wtorki ,czwartki i soboty spotykałyśmy się po szkole w pobliskim pubie.Była to niska dziewczyna o kruczoczarnych włosach i miodowych oczach. Na jej twarzy zawsze widniał szczery uśmiech.
- Co tam u Ciebie ? - odezwałam się po chwili.
Koleżanka zaczęła mi opowiadać o ostatnich wydarzeniach, które zdarzyły się w jej życiu podczas mojej nieobecności w mieście . Często wyjeżdzałam na weekend z rodzicami do chorej cioci która mieszkała dość daleko.Gdy akończyła opowiadać podszedł do nas młody przystojny chłopak.
- Co podać ? - zapytał i uśmiechną się do mnie.
- Dla mnie drinka ananasowego - poderwała się Am.
- Dla mnie proszę colę - powiedziałam cicho .
Kelner odszedł szybkim krokiem do baru i zaczął robić drinka.
- Znam tego chłopaka- odezwałam sie po chwili milczenia.
- Chodzi do nas do szkoły, jest chyba 2 lata starszy ode mnie i jeździ takim zielono-czarnym ścigaczem- odparłam.
Wypiłyśmy szybko i ruszyłyśmy na miasto. Po kilku godzinnej przechadzce po mieście zrobiłyśmy zakupy i wróciłam do domu. Nadchodził już wieczór więc wzięłam się za naukę. Sprawdziłam fb i poszłam spać. Przebudziłam sie o 4 nad ranem ,spojrzałam na telefon. To co na nim zobaczyłam bardzo mnie zdziwiło...
 

 
Nadchodził nudny i ponury wieczór. Wszystkie ulice w mieście powoli stawały się szarawe, a okna budynków tonęły w puszystej białej mgle. Siedząc nad książkami starałam się pochłonąć całą wiedzę na jutrzejszy egzamin.Następnego dnia obudziłam się bardzo wcześnie co było rzadkością w mojej naturze , więc postanowiłam wziąć prysznic i wypić ciepłą kawę. Byłam bardzo zmęczona ,ale cóż - trzeba było wybrać się do szkoły w której czekały mnie bardzo nudne lekcje. Dzień był słoneczny i bardzo radosny dlatego ubrałam spodenki i zwiewną koszulkę , w której nie czułam się najlepiej. Dzień w szkole upłyną bardzo szybko, po powrocie do domu przebrałam sie w moją ulubioną szarą koszulkę z napisem " I don't care" i wyszłam do pobliskiego pubu gdzie czekały już na mnie koleżanki.
- Cześć - odezwałam sie podchodząc do stolika przy którym siedziały.
- Heej ! - odezwała sie radośnie Ami.


// To moje pierwsze opowiadanie , może wam się spodoba ;d Jak chcecie następną część to piszcie //